Darmowa muzyka na cyfrowy fitness!?
O co chodzi? Jak zwykle chodzi o Apple…Jakiś czas temu Apple ogłosiło koniec muzyki chronionej DRM w swoim muzycznym sklepie iTunes. Była to odpowiedź na rosnący potencjał sklepu Amazon.Mp3, który udostępniał muzykę w niechronionym formacie. W swoim otwartym liście z 6 lutego 2007 Steve Jobs oświadczył, że muzyka na iTunes będzie dostępna bez zbędnych zabezpieczeń jeśli tylko zgodzą się na to 4 duże koncerny muzyczne, czyli Universal, Sony BMG, Warner and EMI. Pierwszy przełamał się EMI i dzięki temu muzyka wyprodukowana przez EMI była dostępna w otwartym formacie (iTunes Plus). Na konferencji w połowie roku Steve Jobs zapowiedział, że połowa muzyki w iTunes zostanie uwolniona do końca 2007 roku…Czy udało się to zrealizować? Niestety nie. Pod koniec pierwszego kwartału 2008 “wolnych” piosenek w iTunes było tylko 2 mln (cały sklep to 6 mln pozycji). Goniący iTunes amazon posiada w swojej ofercie ponad 2 razy więcej otwartych tytułów (4,5 mln). Cóż pozostaje nam jedynie czekać, aż Steve Jobs przekona pozostałych graczy do “uwolnienia muzyki”, jak kiedyś przekonał ich do zamieszczenia jej w iTunes. (A Polakom pozostaje czekać na polski iTunes).
Innym przedsięwzięciem związanym z Apple (a poniekąd wykorzystującym muzykę) jest stworzenie aplikacji do cyfrowego fitnessu, czyli takiego programu, który pozwoli nam monitorować nasze funkcje życiowe podczas treningu (coś bardziej zaawansowanego od Nike+iPod). System ten byłby dostępny na iPhone oraz iPod Touch. Aplikacja ta tworzyłaby profil użytkownika (na podstawie szczegółowego wywiady dotyczącego obecnego stanu zdrowia, preferowanych sportów, planowanych celów fitnessu (zrzucenie ilu kg), preferowanych godzin ćwiczeń itp.


Więcej zdjęć z wniosku patentowego na AppleInsider.
Pozostaj mieć nadzieję, że w dniu premiery Digital Fitness (może iFitness) będziemy mogli sobie umilać ćwiczenia “otwartą” muzyką z iTunes.
4 months ago